nova-debki.pl
Morza

Rekiny w Bałtyku: Czy masz się czego bać? Rozwiewamy wątpliwości

Natan Sawicki3 października 2025
Rekiny w Bałtyku: Czy masz się czego bać? Rozwiewamy wątpliwości

Pytanie o obecność rekinów w Morzu Bałtyckim budzi ciekawość, a nierzadko też lekkie zaniepokojenie. Czy faktycznie możemy spotkać te drapieżniki w naszych wodach? Jako Natan Sawicki, postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości, bazując na rzetelnych faktach przyrodniczych, a nie na filmowych mitach, abyście mogli spokojnie cieszyć się urlopem nad polskim morzem.

W Bałtyku występują rekiny, ale nie są groźne dla ludzi poznaj fakty

  • W Morzu Bałtyckim żyją rekiny, jednak ich obecność jest ograniczona, a spotkania z nimi należą do rzadkości.
  • Główną barierą dla większości gatunków jest niskie zasolenie Bałtyku, zwłaszcza w polskiej strefie przybrzeżnej.
  • Najczęściej spotykane gatunki to koleń pospolity, rekin psi i sporadycznie lamna śledziowa oraz długoszpar.
  • Żaden z bałtyckich rekinów nie jest uznawany za groźnego dla człowieka.
  • Na polskim wybrzeżu nigdy nie odnotowano ataku rekina na człowieka.
  • Rekiny odgrywają ważną rolę w utrzymaniu równowagi ekosystemu Bałtyku.

Czy popularny strach ma uzasadnienie? Krótka odpowiedź na palące pytanie

Odpowiadając wprost na pytanie, czy w Morzu Bałtyckim są rekiny tak, są. Jednak od razu pragnę uspokoić: ich obecność jest niezwykle rzadka, a gatunki, które sporadycznie pojawiają się w naszych wodach, są z reguły całkowicie niegroźne dla człowieka. Panika, którą czasem obserwuję, jest więc zupełnie nieuzasadniona i wynika raczej z niewiedzy niż z realnego zagrożenia.

Dlaczego Bałtyk nie jest rajem dla rekinów? Kluczowe bariery naturalne

Bałtyk, choć jest morzem, ma specyficzne warunki, które sprawiają, że nie jest on idealnym środowiskiem dla większości gatunków rekinów. Istnieją trzy kluczowe bariery naturalne, które skutecznie ograniczają ich występowanie:

  • Niskie zasolenie wody: To zdecydowanie najważniejszy czynnik. W polskiej strefie przybrzeżnej zasolenie Bałtyku wynosi zaledwie około 7 promili. Dla porównania, w oceanach wartości te sięgają około 35 promili. Większość rekinów to gatunki morskie, przystosowane do wysokiego zasolenia. W Bałtyku musiałyby one zużywać ogromne ilości energii na osmoregulację, czyli proces dostosowywania się do różnic w stężeniu soli, co utrudniałoby im polowanie i rozmnażanie.
  • Niska temperatura wody: Choć w lecie woda przy brzegu potrafi być przyjemnie ciepła, na większych głębokościach i przez większość roku w Bałtyku panują stosunkowo niskie temperatury. Wiele gatunków rekinów preferuje cieplejsze wody, co dodatkowo ogranicza ich migracje do Bałtyku.
  • Niewielka głębokość morza: Bałtyk jest morzem płytkim, ze średnią głębokością około 52 metrów. Rekiny, zwłaszcza te większe, często potrzebują głębszych akwenów do swobodnego poruszania się, polowania i życia.

rekiny bałtyckie gatunki wygląd

Poznaj stałych, choć nielicznych, mieszkańców Bałtyku

Mimo tych barier, kilka gatunków rekinów regularnie lub sporadycznie pojawia się w Bałtyku. Warto je poznać, aby zrozumieć, że nie są to drapieżniki rodem z horrorów.

Koleń pospolity: najczęstszy gość z jadowitą niespodzianką

Koleń pospolity (Squalus acanthias) to zdecydowanie najczęściej spotykany rekin w Bałtyku. Osiąga zazwyczaj długość do 1,5 metra. Charakterystyczną cechą kolenia są kolce jadowe umieszczone przy płetwach grzbietowych. Służą one do obrony przed drapieżnikami, a nie do aktywnego polowania na ludzi. Koleń nie jest agresywny wobec człowieka i nie stanowi dla nas zagrożenia. Niestety, ten fascynujący gatunek jest obecnie klasyfikowany jako zagrożony wyginięciem (VU w Czerwonej Księdze IUCN), głównie z powodu przełowienia.

Rekin psi: mały, płochliwy i zupełnie niegroźny drapieżnik denny

Innym gatunkiem, który można spotkać w Bałtyku, jest rekin psi (Scyliorhinus canicula). To znacznie mniejszy rekin, dorastający do około 1 metra długości. Prowadzi on przydenny tryb życia, żerując na skorupiakach i małych rybach. Rekin psi jest gatunkiem płochliwym i zupełnie niegroźnym dla człowieka. Spotkanie z nim jest niezwykle rzadkie i nie ma się czego obawiać.

Lamna śledziowa: czy największy rekin w Bałtyku to powód do niepokoju?

Lamna śledziowa (Lamna nasus), znana również jako żarłacz śledziowy, to największy rekin regularnie spotykany w Bałtyku. Może osiągać imponujące rozmiary do 3-3,5 metra długości i wagę do 200 kg. Co ciekawe, jest ona spokrewniona z osławionym żarłaczem białym. Mimo to, lamna śledziowa unika ludzi i nie jest uznawana za agresywną. Nie odnotowano żadnych ataków tego gatunku na człowieka w Bałtyku, co powinno skutecznie rozwiać wszelkie obawy. Jej obecność to raczej świadectwo różnorodności naszego morza niż zagrożenie.

Długoszpar: sporadyczny gość-gigant, który żywi się wyłącznie planktonem

Prawdziwym gigantem, który sporadycznie pojawia się w Bałtyku, jest długoszpar (Cetorhinus maximus), drugi co do wielkości rekin na świecie, osiągający nawet do 12 metrów długości! Jego widok mógłby przyprawić o dreszcze, gdyby nie fakt, że jest on całkowicie niegroźny dla człowieka. Długoszpar to filtrator, co oznacza, że żywi się wyłącznie planktonem, filtrując ogromne ilości wody przez swoje szeroko otwarte paszcze. Jego obecność w Bałtyku to prawdziwa rzadkość i ciekawostka przyrodnicza, a nie powód do paniki.

Czy jest się czego bać? Analiza bezpieczeństwa na polskich plażach

Rozumiem, że filmy takie jak "Szczęki" na trwałe wpisały rekiny w naszą świadomość jako bezwzględnych zabójców. Jednak rzeczywistość, zwłaszcza w kontekście Bałtyku, jest zupełnie inna. Pozwólcie, że obalę ten mit.

Fakty kontra filmowa fikcja: obalamy mit „Szczęk” nad Bałtykiem

Mit o krwiożerczych rekinach czyhających na kąpiących się to nic innego jak filmowa fikcja, która w przypadku Morza Bałtyckiego nie ma żadnego uzasadnienia. Gatunki rekinów, które występują w naszych wodach, nie są groźne dla ludzi. Ich dieta składa się z ryb, skorupiaków i planktonu, a nie z ludzi. Panika, którą czasem obserwuję w mediach społecznościowych czy rozmowach, jest więc całkowicie nieuzasadniona i wynika z mylenia rzeczywistości z hollywoodzkimi produkcjami.

Gdzie właściwie pływają bałtyckie rekiny? Rejony występowania z dala od plaż

Co więcej, nawet te nieliczne rekiny, które pojawiają się w Bałtyku, preferują zupełnie inne rejony niż te, w których kąpią się ludzie. Bałtyckie rekiny zazwyczaj przebywają w głębszych i bardziej zasolonych wodach, głównie w okolicach cieśnin duńskich, które łączą Bałtyk z Morzem Północnym. Płytkie, przybrzeżne wody, gdzie turyści zażywają kąpieli słonecznych i morskich, są dla nich po prostu nieatrakcyjne i rzadko odwiedzane. Szansa na spotkanie rekina w wodzie przy polskiej plaży jest praktycznie zerowa.

Zero ataków w Polsce: historyczne dane, które uspokajają

Najważniejszy argument uspokajający jest prosty i jednoznaczny: na polskim wybrzeżu nigdy, powtarzam, nigdy nie odnotowano ataku rekina na człowieka. To fakt, który mówi sam za siebie. Aby jeszcze bardziej zobrazować skalę bezpieczeństwa, warto wspomnieć, że ostatni znany atak rekina w całym Bałtyku miał miejsce w 1755 roku u wybrzeży Szwecji. To ponad 260 lat temu! Myślę, że te historyczne dane powinny skutecznie rozwiać wszelkie obawy i pozwolić na beztroskie korzystanie z uroków polskiego morza.

Dlaczego obecność rekinów w Bałtyku to dobra wiadomość?

Zamiast obawiać się rekinów, powinniśmy postrzegać ich obecność jako pozytywny sygnał. Rekiny to nie tylko fascynujące stworzenia, ale także ważny element zdrowego ekosystemu.

Rola drapieżników w utrzymaniu zdrowego ekosystemu

Rekiny, jako drapieżniki szczytowe, odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu równowagi ekosystemu Morza Bałtyckiego. Poprzez polowanie na słabsze lub chore osobniki, przyczyniają się do regulacji populacji ryb i innych organizmów morskich. Dzięki temu zapobiegają przegęszczeniu i rozprzestrzenianiu się chorób, co w efekcie prowadzi do zdrowszego i bardziej stabilnego środowiska morskiego. Ich obecność świadczy o tym, że ekosystem funkcjonuje prawidłowo.

Rekiny jako wskaźnik stanu morza i obiekt ochrony

Obecność rekinów w danym akwenie często postrzegana jest jako wskaźnik zdrowia ekosystemu morskiego. Jeśli rekiny są w stanie przetrwać i rozmnażać się, oznacza to, że środowisko jest stosunkowo czyste i bogate w pożywienie. Niestety, wiele gatunków rekinów, w tym koleń pospolity, jest obecnie zagrożonych wyginięciem z powodu przełowienia i degradacji środowiska. Dlatego też są one obiektem ochrony, a ich obecność w Bałtyku powinna nas cieszyć i motywować do dbania o nasze morze.

Rekiny w Bałtyku: ciekawostka przyrodnicza, a nie zagrożenie

Podsumowując, rekiny w Bałtyku to fascynująca, choć rzadka, część naszego ekosystemu. Nie ma absolutnie żadnych podstaw, by się ich obawiać.

Przeczytaj również: Hotel Gołębiewski Pobierowo: Otwarcie 2026? Sprawdź datę!

Co warto zapamiętać przed kolejnym wyjazdem nad polskie morze?

  • Rekiny w Bałtyku są, ale to rzadkość: Ich obecność jest ograniczona do kilku gatunków, które sporadycznie pojawiają się w naszych wodach.
  • Nie są groźne dla ludzi: Żaden z bałtyckich rekinów nie jest uznawany za zagrożenie dla człowieka, a ich dieta nie obejmuje ludzi.
  • Zero ataków w Polsce: Na polskim wybrzeżu nigdy nie odnotowano ataku rekina, a ostatni w całym Bałtyku miał miejsce wieki temu.
  • Preferują głębsze wody: Rekiny unikają płytkich, przybrzeżnych rejonów, gdzie kąpią się turyści.
  • To ważny element ekosystemu: Ich obecność jest pozytywnym sygnałem dla zdrowia Bałtyku.

Źródło:

[1]

https://investinpolczyn.pl/czy-rekiny-sa-w-baltyku-fakty-o-ich-obecnosci-i-bezpieczenstwie

[2]

https://www.planeta.pl/przyroda/rekiny-w-baltyku-polacy-zaskoczeni-zarlaczem

[3]

https://indrartw.pl/rekiny-w-baltyku-czy-sa-grozne-poznaj-fakty-i-rozwiej-obawy

Najczęstsze pytania

Tak, w Bałtyku występują rekiny, ale ich obecność jest rzadka. Spotyka się głównie kolenia pospolitego i rekina psiego. Większe gatunki, jak lamna śledziowa czy długoszpar, pojawiają się sporadycznie, głównie w bardziej zasolonych rejonach. Nie ma powodów do obaw.

Najczęściej spotykane to koleń pospolity i rekin psi. Sporadycznie pojawiają się także lamna śledziowa (żarłacz śledziowy) oraz długoszpar (żarłacz olbrzymi). Żaden z nich nie jest uznawany za groźnego dla człowieka, a ich dieta nie obejmuje ludzi.

Nie, rekiny występujące w Bałtyku nie są groźne dla ludzi. Na polskim wybrzeżu nigdy nie odnotowano ataku rekina na człowieka. Preferują one głębsze, bardziej zasolone wody, z dala od popularnych plaż i płytkich kąpielisk.

Główną barierą jest niskie zasolenie wody, które utrudnia rekinom osmoregulację. Dodatkowo, Bałtyk charakteryzuje się stosunkowo niską temperaturą i niewielką głębokością, co nie sprzyja większości gatunków rekinów.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

czy w morzu bałtyckim są rekiny
jakie gatunki rekinów żyją w bałtyku
koleń pospolity bałtyk zagrożenie
dlaczego w bałtyku jest mało rekinów
ataki rekinów bałtyk historia
czy rekiny w bałtyku są groźne
Autor Natan Sawicki
Natan Sawicki
Nazywam się Natan Sawicki i od ponad dziesięciu lat zajmuję się turystyką, zwłaszcza w kontekście odkrywania ukrytych skarbów Polski. Posiadam doświadczenie w organizacji wypraw oraz prowadzeniu szkoleń z zakresu turystyki aktywnej, co pozwala mi dzielić się wiedzą na temat najciekawszych miejsc, które warto odwiedzić. Moja pasja do podróżowania skłoniła mnie do zgłębiania lokalnych kultur i tradycji, co wzbogaca moje teksty o unikalną perspektywę. Specjalizuję się w tworzeniu praktycznych poradników, które pomagają podróżnikom w planowaniu niezapomnianych przygód. Zawsze stawiam na rzetelność informacji, dbając o to, aby moje artykuły były nie tylko inspirujące, ale także oparte na faktach i aktualnych danych. Moim celem jest zachęcenie innych do odkrywania piękna Polski oraz promowanie zrównoważonego podróżowania, które szanuje zarówno środowisko, jak i lokalne społeczności. Wierzę, że każda podróż to nie tylko odkrywanie nowych miejsc, ale także możliwość poznania siebie i innych.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Rekiny w Bałtyku: Czy masz się czego bać? Rozwiewamy wątpliwości